Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Namibia i kręgi czarownic na pustyni

Na jednej z najstarszych pustyń świata, gdzie piasek zna historię sprzed milionów lat, rozciąga się krajobraz, który wygląda jak dzieło sztuki… albo jak wiadomość od sił, których nie rozumiemy. Pustynia Namib, rozciągająca się przez Angolę, Namibię i RPA, kryje w sobie fenomen, który od dekad rozpala wyobraźnię: tajemnicze kręgi wśród traw, zwane przez lokalnych mieszkańców „kręgami czarownic”.

Te idealnie okrągłe, jałowe plamy o średnicy od 2 do 19 metrów, rozmieszczone są z niemal matematyczną precyzją. W ich wnętrzu nie rośnie ani źdźbło trawy, choć wokół nich roślinność bujnie się rozwija. Widoczne z lotu ptaka, przypominają gigantyczne pieczęcie odciśnięte na ziemi przez… no właśnie, przez kogo?

Do dziś naukowcy nie wiedzą czemu kręgi powstają, a jak nie ma przekonującego wyjaśnienia, mnożą się różne teorie. Poniżej zebrałam dla was różne opinie i przekonania i jak przeczytacie – ich zasięg jest ogromny – od termitów po portale do innych światów.

Jedna z pierwszych powstałych teorii to teoria o termitach działających jak podziemni architekci pustyni. Przez lata sądzono, że winowajcami są termity z gatunku Psammotermes allocerus, które miałyby żerować na korzeniach roślin, tworząc martwe strefy. Jednak badania wykazały, że choć termity czasem budują gniazda w obrębie kręgów, nie ma dowodów, że to one je tworzą.

Samoorganizacja roślin to niezwykle ciekawa teoria zakładająca istnienie inteligencji bez mózgu. Najnowsze badania zespołu Stephana Getzina z Uniwersytetu w Getyndze wskazują, że kręgi mogą być efektem samoorganizacji traw, które w ekstremalnych warunkach pustyni optymalizują dostęp do wody. Rośliny „wiedzą”, że lepiej rosnąć w określonych odstępach, by nie konkurować o skąpe opady. Teoria ta wspierana jest przez modele komputerowe i badania w terenie, które pokazują, że istnieje możliwość samoorganizacji się traw co by wyjaśniało powstawanie kręgów bez konieczności istnienia termitów żerujących na roślinach. Ciekawe jest jednak, że poza kręgami również rosną rośliny i nie są już tak zdyscyplinowane i współpracujące gdy chodzi o dostęp do wody jak trawy.

Teoria o trującym gazie wydobywającym się z wnętrza ziemi to również jedna z pierwszych teorii wyjaśniających powstawanie kręgów. Wyjaśnienie zakładała, że spod powierzchni wydobywa się gaz, który zabija roślinność. Teoria brzmi jak scenariusz z filmu katastroficznego a do dnia dzisiejszego nie znaleziono żadnych śladów toksyn.

Zjawiska atmosferyczne i mikroklimat pustyni Namib, które miałyby być wyjątkowe dla tego miejsca. Niektórzy badacze sugerują, że lokalne warunki klimatyczne – wiatr, wilgotność, struktura gleby – mogą prowadzić do powstawania tych wzorów. Jednak żaden stworzony przez naukowców model nie tłumaczy regularności i powtarzalności zjawiska.

Inne teorie, te mniej naukowe angażują w stworzenie kręgów siły nadprzyrodzone.

Kręgi są znakami od bogów. W to wierzą lokalne plemiona. Zgodnie z tymi wierzeniami, kręgi to wiadomości od boskich sił, ostrzeżenia lub błogosławieństwa zapisane w piasku. Jak odróżnić, który z kręgów to ostrzeżenie, a który to błogosławieństwo. Hmm, nie wiadomo, to zależy co ci się przytrafi…

Teoria o czarcich śladach. Wedle tej teorii, kręgi są niczym innym jak śladami, które pozostawił diabeł. Stąd częste nazywanie okręgów na pustyni „czarcimi kręgami”. Ale skąd diabeł na pustyni? Może wielbiciel ognia lubi również suche i piaszczyste miejsca? Nikt tego nie wyjaśnił…

Nie może nie istnieć też teoria o kosmitach i wróżkach. Zwolennicy tej teorii są przekonani, że na pewno z istnieniem kręgów miały wiele wspólnego pozaziemskie istoty. Dla nich kręgi przypominają lądowiska UFO albo miejsca rytuałów wróżek. Brzmi absurdalnie? Może. Ale czy natura nie zaskoczyła nas już wiele razy?

Ci którzy skłaniają się do wytłumaczenia związanego z kosmiczną energią uważają, że kręgi namibijskie są „wykwitami” energetycznymi naszej planety. Teoria ta nie ma niestety jeszcze żadnego poparcia naukowego.

No i ostatnia, jak do tej pory, teoria dla zwolenników serialu Outlander… Kręgi maja być portalami, które mogą nas przenieść w przyszłość, przeszłość lub do światów równoległych. Część lokalnych przewodników stanowczo odradza wchodzenie wewnątrz kręgów, nie wiadomo co może się stać. Ja spróbowałam…

Co na to wszystko mówią badania naukowe?

Badania z lat 2020–2022 wykazały, że po opadach deszczu w kręgach zaczynają kiełkować rośliny… które po kilku dniach nagle obumierają, podczas gdy trawy wokół pozostają zielone i zdrowe. To zjawisko nie da się wytłumaczyć działalnością termitów ani obecnością toksyn. Co więcej, w 2014 roku podobne kręgi odkryto w Australii, w regionie Pilbara. Co ciekawe, tam nie występują termity, co podważa teorię o ich wyłącznej roli.

Czy pustynia Namib skrywa jeszcze więcej tajemnic?

Kręgi czarownic to nie tylko zagadka biologiczna. To symbol granicy między nauką a magią, między tym, co wiemy, a tym, co dopiero odkryjemy. Może to właśnie pustynia – pozornie martwa – uczy nas, że życie i inteligencja mogą przybierać formy, których jeszcze nie rozumiemy.

Jakie zatem są przyczyny powstawania kręgów? Jeszcze ich nie znamy…

Kręgi czarownic z Namibii to żywa zagadka, która łączy biologię, geometrię, klimatologię i… folklor. Może to właśnie ich tajemniczość sprawia, że są tak fascynujące. Bo czasem najpiękniejsze odpowiedzi to te, których jeszcze nie znamy.

Zdecydowanie polecam zobaczyć je jeśli zdecydujesz się odwiedzić Namibię, Niektóre z kręgów leżą bardzo blisko drogi, którą jedzie się do najbardziej popularnych wydm. Warto zatrzymać się na kilka chwil i samemu doświadczyć tajemnicy a może i zbudować własną teorię.

Leave a Comment